Postanowiliśmy zrobić research i zadać ponad 50 marketerom: praktykom, osobom zarządzającym agencjami i pracującym w agencjach, ekspertom jedno ważne, ale to… naprawdę ważne pytanie. 

Jak, ich zdaniem, COVID-19 wpłynie na kształt działań marketingowych?

Wiele odpowiedzi nas zaskoczyło, wiele wskazało istotne kwestie, o których rzadko się mówi. Polecamy zaparzyć sobie dobrą kawę i poczytać inspiracje od tych, którzy oddychają marketingiem! 🙂 
Mateusz Sobieraj – AdCookie
Tomasz Brusik – Rysuje fejsbuki
Kacper Kapsa – x-kom.pl
Artur Roguski – Whysosocial.pl
Jan Jankowski – Elmont Grupa
Filip Krasiński – Harbingers
Anna Żesławska – Bidroom
Szymon Lisowski – Socjomania
Norbert Oruba – Amtra
Łukasz Mędrysa – Advertising is exciting
Andrzej Kozdęba – Brave New
Szymon Pieczyński – KAVA360
Jakub Wójcik – Emerald Media
Oliwia Tomalik – Shoper.pl
Miłosz Krasiński – Chilli Fruit
Katarzyna Zielosko – Delante
Paulina Dużyk-Dyna – Point for Sport
Przemek Puchalski – WebTalk
Angelika Dąbek – Niebieski Lis
Albert Czajkowski – Czajkowski.Consulting
Paulina Pytel – PromoTraffic
Inga Margas – iArt
Artur Maciorowski – eCode.pl
Monika Czaplicka – Wobuzz
Tomasz Niezgoda – Surfer
Sylwia Walkowicz – Brandbay.pl
Katarzyna Dworzyńska – PR Calling
Robert Mazur – Dziadek do orzechów
Artur Smolicki
Kamil Leśniak – DevaGroup
Artur Jabłoński – digitalk
Magdalena Urbaniak – MaxTractor
Mateusz Widera – Casbeg
Grzegorz Górzyński – Project: People
Anna Karcz-Czajkowska – Symu.co
Sylwester Budzelewski – White Anchor
Paulina Wiesiołek – Click Community
Grzegorz Borowiecki – WUNDERTEAM
Kasia Majewska – NapoleonCat
Mateusz Czech – Bot
Marcin Pawłowski – Senuto
Michał Sadowski – Brand24
Dagmara Pakulska
Wojciech Kotala – Schulz
Tomasz Banaś – Optima Marketing Group
Michał Kowalik – 3mk Protection
Szymon Słowik – Takaoto.pro
Andrzej Bieda – Landingi
Sławek Kornacki – Wise People
Karolina Kumor – More Bananas
Adrian Gamoń
Kinga Filipiak – ANSWEAR
Robert Marczak
Maciej Wojtowicz – InPost
Piotr Kowalski – PressToRead
Grzegorz Miecznikowski – S Words
Maciej Wilczyński – ValueShips
Dawid Kasprzyk- Strategiczni.pl
Joanna Gancarczyk – 25wat

Czas kształtowania się nowych nawyków! 

Obecny kryzys moim zdaniem jest precedensowy. Długotrwała izolacja, a jednocześnie rozpędzony, konsumpcyjny tryb życia mocno się ze sobą zderzyły.  Wywołało szybką, wymuszoną transformację cyfrową, niekiedy całych branż jak edukacja, medycyna, model pracy zdalnej. Obecnie wprowadzamy natomiast innowacje nawet w dość tradycyjnych dotąd branżach jak nieruchomości, fitness, czy motoryzacja.

Mocno zmieniają się też nawyki konsumenckie, a część z nich zmieni się trwale!

Dodatkowo dane z rynku chińskiego wskazują, że blisko 84% badanych podczas kryzysu spróbowało nowej usługi/produktu po raz pierwszy! 

To więc oczywiście trudny i pracowity czas, ale jednocześnie ogromna szansa! Szansa dla zwinnych i innowacyjnych marek na uzyskanie przełomowej przewagi  nawet nad większymi dotąd konkurentami lub wejście do zupełnie nowej kategorii produktowej.

Mateusz Sobieraj, CEO @ AdCookie

 

Nie mam pojęcia jak koronawirus wpłynie na kształt działań marketingowych. To zależy od wielu czynników, które w tym momencie są niewiadomymi: jak długo to potrwa? Ilu ludzi straci przez to pracę? Jak mocno ucierpią gospodarki poszczególnych krajów?

Wiem za to, w jaki sposób już teraz powinny zmienić się działania marketingowe.

1) Jeśli świadczysz usługi dla innych firm, bądź dla nich dostępny może nie 24/7, ale 16/6.

2) Codziennie śledź trendy dot. Twoich najważniejszych kategorii produktów/usług (np. za pomocą Google Trends).

3) Codziennie śledź serwisy informacyjne.

4) Częściej sprawdzaj to, co dzieje się w poszczególnych kampaniach na kontach reklamowych.

5) W sposób wyważony komunikuj wszelkie akcje „z okazji koronawirusa”, aby nikt nie odebrał ich jako chęci zarobienia na panice i tragedii innych.

Tomasz Brusik, twórca Rysuje fejsbuki

 

Nachodzą potężne zmiany

Wirus sporo zmieni, więc marketing musi być czujny i obserwować, co będzie się działo na rynku. Na czas pandemii wszystkie siły powinny być rzucone na działania online’owe. Trzeba pamiętać jednak, że epatowanie sprzedażą może być różnie odebrane. Lepiej postawić na działania angażujące, które skupią się na pomocy w przetrwaniu tego trudnego okresu. Jednak, gdy sytuacja się uspokoi może nastąpić moment przesytu online’m. Wszyscy znudzeni siedzeniem w domu ruszą w teren, więc już teraz warto planować, co zrobić w offline by przyciągnąć do siebie ludzi.

Kacper Kapsa, Social Media Team Leader @ x-kom.pl 

 

Przez najbliższe dwa lub nawet trzy kwartały wiele firm będzie chciała odrobić straty poniesione z powodu epidemii. Należy spodziewać się zintensyfikowanych działań ukierunkowanych na sprzedaż. Na boczny tor mogą zostać odstawione działania wizerunkowe oraz zasięgowe.

Czy jest to dobry kierunek? W tym czasie marketing będzie potrzebował psychologów, a nie matematyków. Kluczem do sukcesu stanie się zrozumienie emocji konsumentów, analiza ich potrzeb oraz postaw. Wiele firm popełni błąd polegający na cięciu budżetów marketingowych w ramach ratowania wyników finansowych. Zyskać mogą mikro i nanoinfluencerzy, którzy z jednej strony dużo nie kosztują, a z drugiej bardzo dobrze rozumieją swoich odbiorców i będą w stanie w odpowiedni sposób zareklamować usługę bądź produkt.

Artur Roguski, autor bloga Whysosocial.pl

 

Bardzo mnie cieszy, że trochę głowy ochłonęły od FOMO. Nic się za bardzo nie dzieje, ludzie odeszli od social media i zaczęli bardziej być tu i teraz. Aczkolwiek bardzo doceniamy teraz to, co jest zablokowane – wydarzenia, spotkania offline, podróże.

Myślę, że w marketingu będziemy teraz więcej stawiać na społeczność/ tworzenie grup online oraz wydarzenia offline – event marketing. Pójdziemy w końcu mocniej w community marketing. Widzimy tę siłę społeczności, kiedy jest słuszna idea / produkt.

Jan Jankowski, specjalista ds. marketingu @ Elmont Grupa S.A

 

Z całą pewnością wielu właścicieli firm z uwagi na obecne ograniczenia w funkcjonowaniu ich biznesów oraz w obawie przed kryzysem jest zmuszona do szukania oszczędności, w tym cięcia budżetów na marketing. Choć krótkofalowo przyniesie to efekt – czyli zmniejszy koszty działalności, długofalowo firma może ponieść poważne straty.

Pamiętajmy, że sprzedaż online wraz z dobrze prowadzonym marketingiem jest obecnie dla wielu firm jedną z niewielu możliwości generowania przychodu, który jest niezbędny do utrzymania cashflow w organizacji. W kwestii działań długofalowych, jak SEO czy Content Marketing zaprzestanie ich może mieć negatywne skutki, trudne do szybkiego naprawienia, gdy kryzys już minie. Podsumowując, należy zwrócić się mocno w kierunku digitalizacji biznesu w każdym możliwym obszarze, a wydatki marketingowe skoncentrować na efektywnym marketingu online.

Filip Krasiński, Performance Director @ Harbingers

 

Łączą nas Social Media

Działania marketingowe zostały poddane dużej próbie wytrzymałości. Myślę jednak, że również z tej wyjątkowej sytuacji wyjdziemy „z twarzą”, ponieważ to właśnie teraz (jak nigdy) w Social Mediach mamy największą siłę. Staramy się naszą grupę odbiorców uspokoić, informować ale również rozbawić.

Miejsce, które do tej pory przez wielu było krytykowane stało się potężnym źródłem wymiany wiedzy, doświadczeń a co najważniejsze prowadzenia biznesów online. Myślę, że jest to sprawdzian dla wielu, nie tylko w kwestii biznesowej ale również zespołowej. Tego typu  komunikacja pomimo, że jest utrudniona może wzmocnić wiele marek i firm.

Anna Żesławska, Social Media Manager @ Bidroom

 

Maksymalna optymalizacja, zwinne piwoty i digitalizacja 

Budżety marketingowe jako jedne z pierwszych będą przeznaczone do obcięcia. To jednak perspektywa bardzo krótkowzroczna. W optymistycznym wariancie mówimy o 3 miesiącach wstrzymania rynku, a w pesymistycznym nawet o 9-12 miesiącach. Konsekwencje całkowitego zatrzymania działań marketingowych wydają się oczywiste: utrata widoczności na rynku,  rozregulowanie optymalizacji kont reklamowych i baz remarketingowych, a w efekcie jeszcze trudniejszy przyszły powrót „do normy” i do wystarczającego poziomu sprzedaży – o ile dana firma do tego czasu się w ogóle utrzyma. 

Co teraz moim zdaniem jest kluczowe? Maksymalna optymalizacja – dopieszczenie działań przede wszystkim paidowych, bo każda złotówka się liczy, ale też zwinna i adekwatna zmiana komunikacji organicznej, która wbrew pozorom wcale jeszcze nie umarła. 

Biznesowo – często dopasowanie lub całkowita zmiana oferty w wariantach na 3, 6 i 12 miesięcy. Rynek, ale i nawyki społeczeństwa ulegną drastycznej zmianie. Jeżeli to możliwe, digitalizacja swoich usług, uruchomienie internetowych kanałów sprzedaży lub piwot ofertowy, który zagwarantuje utrzymanie.

Szymon Lisowski, COO @ Socjomania

 

Ludzie tworzą firmy, czyli SARS-CoV-2 zbiera podwójne żniwa

Sytuacja z jaką przyszło nam się zmierzyć, zaskoczyła wszystkich. Działy marketingu firm skupionych w różnych branżach, agencje i freelacerzy, żeby przetrwać, zostali zmuszeni do ponownego określenia priorytetów z uwzględnieniem pandemii SARS-CoV-2. Obecnie zdecydowana większość marek traci, więc topnieją też budżety przeznaczone na promocję.

Kiedy sytuacja się unormuje, nie wszystkich będzie stać na wznowienie działań marketingowych realizowanych na taką skalę, jak przed rozprzestrzenieniem się koronawirusa. Wiele firm i agencji będzie zmuszonych zwolnić pracowników w tym tych zajmujących się marketingiem. Dołączy do nich wielu freelancerów obecnie będących na samozatrudnieniu. Istnieje duże ryzyko, że odejdą od nich klienci i już nie wrócą. Staniemy się legionem bezrobotnych specjalistów, których kreatywność, potencjał i zapał do pracy będzie zatrzaskiwany bezradnością. Trudno jednoznacznie stwierdzić ile to potrwa.

Osoby, które utrzymają zatrudnienie, będą podtrzymywać dotychczas wypracowany efekt całego zespołu w nadziei, że z czasem skala prowadzonych działań będzie się zwiększać. Myślę, że wiele firm, które dotychczas realizowały głośne i kosztowne kampanie w telewizji, żeby zaoszczędzić, postawi na tańsze a równie skuteczne metody promocji np. digital marketing. Marki, które zmuszą się do wysiłku i zdecydują na formy promocji, które dotychczas pomijały, staną przed wielką szansą.

Norbert Oruba, Online Marketing Specialist @ Amtra & wykładowca UŚ

 

Nastały trudne czasy, praktycznie dla każdej branży, w tym także marketingowej. Jak póki co radzą sobie firmy? Z przykładów, które obserwuję w grupie AIE+, sporo jest działań CSR-owych, jak np. wsparcie pieniężne na walkę z wirusem od marki Agata Meble. Branża szkoleniowa z kolei radzi sobie tworząc szkolenia on-line, webinaria i live’y.

Oczywiście jest też dużo RTM-ów związanych z obecną sytuacją. A że spędzamy teraz jeszcze więcej czasu w social media, mają one szansę trafić do większej liczby odbiorców. Co będzie dalej? Myślę, że wszystko zależy od tego, jak długo to wszystko jeszcze potrwa. Bez wątpienia jesteśmy w bardzo nietypowej, niespotykanej wcześniej sytuacji i sam jestem bardzo ciekaw!

Łukasz Mędrysa, Właściciel @ Advertising is exciting

 

Koronawirus już wywołał spore zamieszanie w świecie marketingu. Po pierwsze, pobudził kreatywność marketerów i znudzonych kwarantanną internautów. Po drugie, przekreślił wszystkie przewidywania dot. trendów na 2020 rok i ustanowił „marketing wirusowy” głównym trendem (przynajmniej pierwszej połowy) 2020 roku.

Co przyniesie przyszłość? Można się spodziewać wzrostu nakładów marketingowych w obszarze technologii, narzędzi elearningowych czy telemedycyny,a bycie przygotowanym, dostępnym czy internetowym będą częstymi przekazami reklamowymi marek. Na obecnej sytuacji skorzystać mogą małe firmy, które dzięki dobrej strategii np. contentowej, mogą zyskać fanów i klientów, którzy jeszcze bardziej przyzwyczają się do zakupów online.

Andrzej Kozdęba, Managing Director & Co-founder @ Brave New

 

Śledząc raporty marketingowe na pierwszy rzut oka widać wpływ kwarantanny społecznej na sposób konsumowania mediów przez poszczególne grupy społeczne. Dla przykładu, jak podają eksperci wykonujący raport Global Web Index z marca 2020 r. 70% konsumentów twierdzi, że spędza więcej czasu na smartfonie. Jednocześnie pokolenie dzisiejszych 60-70 latków częściej niż dotychczas korzysta z komputerów. Zwiększyło się także wykorzystanie asystentów głosowych i tabletów. Dlatego też sądzę, że trend #socialdistancing zostanie z nami na dłużej.

Przez czas kwarantanny, który z pewnością potrwa kilka miesięcy wśród konsumentów wytworzą się nowe nawyki i sposoby konsumpcji treści. Co za tym idzie marki tym bardziej będą zwiększały wydatki reklamowe na działania digitalowe. Jednak nawet bardziej niż wcześniej kluczową rolę w skuteczności będzie odgrywało precyzyjne targetowanie tych reklam z uwzględnieniem grup, do których do tej pory trafialiśmy poprzez media tradycyjne, umiejętność dopasowania komunikacji do aktualnego nastroju społecznego, dokładnej rewizji jakie problemy nasz produkt czy usługa rozwiązuje, aż po udoskonalenie sfery user/customer experience. Świat mocno zmienia się na naszych oczach więc to, co było naszą myślą przewodnią do tej pory, może najzwyczajniej dłużej się nie sprawdzać.

Szymon Pieczyński, co-founder / managing director @ KAVA360

 

Powrót do zasięgów organicznych!

W nadchodzących miesiącach możemy spodziewać się mniejszych budżetów przeznaczanych przez firmy na płatną promocję. W mediach społecznościowych nastąpi więc powrót do szlifowania zasięgów organicznych. Reklamodawcy będą starać się nadrobić niskie budżety kreatywnością i budowaniem silnej marki. Same działania płatne mogą natomiast przynosić lepsze rezultaty, niż przed kryzysem. Wiele mniejszych firm upadnie, a co za tym idzie, zostanie po nich sporo miejsca do wypełnienia reklamami na feedzie.

Jakub Wójcik, CEO @ Emerald Media

 

Duża elastyczność w działaniu.

Branże, które notują teraz spadki, m.in. usługi i turystyka, nawet jeśli nie prowadzą sprzedaży, to nie powinny zawieszać działań kierowanych do swoich społeczności, ale starać się odnaleźć nowe kierunki komunikacji i dotarcia do odbiorców, którzy z kolei zamknięci w domach, szukają w internecie interesujących ich treści. I tak: w przypadku turystyki można im podsuwać choćby ciekawostki z regionów, w przypadku salonów urody – sposoby na domowe zabiegi spa. Nawet news o nagłym wzroście sprzedaży maszynek do strzyżenia dla mężczyzn w niemieckim domu wysyłkowym Otto może zainspirować salony fryzjerskie do stworzenia tutoriali, jak radzić sobie z czupryną w domowych warunkach.

Z drugiej strony mamy biznesy, które notują bardzo duże wzrosty. W przypadku e-commerce, poza dotrzymaniem tempa w realizacji zamówień, powinniśmy zadbać o nowych klientów i nie przepalić szansy na to, aby pozostali z nami na dłużej.

Oliwia Tomalik, Marketing Manager @ Shoper.pl

 

Z pewnością zmieni się tematyka treści, które teraz będą oscylowaly wokół zagadnień takich jak: narzędzia do webinarów, praca zdalna, narzędzia związane z produktywnością, ćwiczenia fitness online, a także pomoc psychoteraupetyczna on-line oraz wiele innych rzeczy, których nie wspominałem. Uważam, że webinary wezmą górę nad resztą, ponieważ podczas pełnej izolacji wszyscy będziemy chcieli spędzać czas z ludźmi interaktywnie, a to jest szansa dla wszystkich, aby sie wykazać, jak bardzo jestesmy troskliwi.

Miłosz Krasiński, Owner @ Chilli Fruit Web Consulting

 

Marketing w wyszukiwarkach ważniejszy niż kiedykolwiek.

Patrząc obiektywnie, marketing już dawno zadomowił się w świecie online. W dobie wirusa cała reszta offlinowej rzeczywistości po prostu przeniosła się do tej internetowej, co tylko wzmocni ten marketingowy trend. Na pewno nie warto rezygnować z działań SEO czy SEM, zarówno w marketingu B2B, jak i B2C – przyznam, że po początkowym spadku oczekujemy wzrostu, zwłaszcza w branży e-commerce.

Trzeba o tym pamiętać, żeby za jakiś czas nie obudzić się z “ręką poza indeksem” ? Drugim trendem, moim zdaniem, będzie przeniesienie wszelkich eventów do tego wirtualnego świata – choć tak naprawdę już od jakiegoś czasu możemy obserwować tę tendencję. Zorganizowanie meet-up’u dla 50 osób czy webinaru dla 150… Teraz nie mamy wyboru, ale co wybierzemy później?

Katarzyna Zielosko – Marketing Coordinator @ Delante

 

Marketing sportowy tylko wirtualny?

Zdarzały się kryzysy gospodarcze, załamania, a nawet zamachy terrorystyczne, ale żadne z tych zjawisk nie wpłynęło tak znacząco na sport, jak epidemia wirusa. Odwołane lub przełożone najważniejsze wydarzenia sportowe na świecie spowodowały, że marketing sportowy musi reagować szybciej niż każdy inny. W sytuacji, w której się znaleźliśmy, kiedy to światowa arena znajduje się online, wielu specjalistów od marketingu sportowego stanęło przed nowym wyzwaniem: ekspresowego przejścia z tradycyjnego marketingu do online i social mediów (to tutaj nadal pozostali kibice, zawodnicy, których trzeba zaangażować).

Jednak marketing sportowy bez rzeczywistych wydarzeń, a co za tym idzie bez Sponsorów (ci, po kryzysie będą skupieni na odbudowie własnych firm), przede wszystkim bez publiczności/kibiców, niestety nie ma zbyt wielu szans na rozwój (poza szkoleniami, poszerzaniem kompetencji). Wcześniejsze prognozy i trendy, w których wiele miejsca pozostawiło się AR i VR oraz esportowi – jako tym, które zawładną biznesem w sporcie, były prawdziwe. Ale nikt nie spodziewał się, że emocje w sporcie, którymi gra się w marketingu sportowym tak szybko staną się rzeczywistością, ale wirtualną.

Paulina Dużyk-Dyna, CEO&Founder @ Point for Sport 

 

Branża reklamowa jest lustrem gospodarki. Niestety to co możemy już teraz zaobserwować, to ostry spadek a w niektórych przypadkach nawet śmierć kliniczną wybranych sektorów. Odpowiedź firm jest dość oczywista. Rezygnacja z działań lub zamrażanie budżetów w celu przeczekania najgorszego okresu. Wraz ze wzrostem ryzyka utraty zatrudnienia spada krańcowa skłonność do konsumpcji, więc wiele kampanii zostaje zawieszonych w czasie wiedząc, że nie uratują one lecącej na łeb na szyję sprzedaży.

Część firm przesuwa budżety na kampanie czysto digitalowe. Po za niektórymi gałęziami rozrywki, usług elektronicznych czy bankowości możemy spodziewać się stagnacji, która będzie realnym zagrożeniem dla części branży reklamowej. Świat po koronawirusie nie będzie już taki sam, zmieni więc się również oblicze marketingu. Jak dokładnie? Za wcześnie by wyrokować.

Przemek Puchalski, Creative Director @ WebTalk

 

W obecnej sytuacji przede wszystkim będzie się liczyć elastyczność działania dostosowana do rozwojowej fazy epidemii, w jakiej się znajdujemy. Na tę chwilę, kiedy ludzie częściej niż kiedykolwiek zamawiają online, warto pomyśleć o intensywnym dotarciu – do nowych klientów, zwłaszcza w kategoriach takich jak suplementy, zdrowie i uroda, home & living, (#stayathome – robię remont), rozrywka (książki, gry i inne) czy edukacja (kursy online).

W tym wszystkim kluczowa będzie umiejętność dawania wartości przez marki w nowej rzeczywistości i codzienności ludzi, a szczególnie realne i spójne z DNA marki działania obejmujące CSR, przyczyniające się do budowy dobrych emocje i więzi międzyludzkich Informacja o milionie złotych na rzecz walki z epidemią przekazanych przez salony Agata jest jednym z takich przykładów, ale równie dobrze zaliczymy do takich działań cykl bezpłatnych live’ów z treningami w wydaniu siłowni, albo porady dotyczące domowej pielęgnacji w przypadku kliniki urody.

Chwilowe ożywienie sprzedaży w ecommerce, może mieć szybki koniec, jeśli kryzys nabierze charakteru fundamentalnego i dotknie szerokie grono ludzi. W takim wypadku sprzedaż zejdzie siłą rzeczy na dalszy plan, a marki zorientują się, że powinny przede wszystkim  pozostać obecne w życiu swoich społeczności – wzmocnić z nimi więź, zaangażowanie.

Angelika Dąbek, Head of Content @ Niebieski Lis

 

Większość obetnie budżety, liderzy utrzymają lub rozwiną działania

Z tego co już zdążyliśmy zauważyć, duża część firm będzie zmuszona wstrzymać działania całkowicie. Mówię tutaj o branżach, w których epidemia wywarła szczególnie mocny wpływ. Branże dotknięte kryzysem pośrednio (zdecydowana większość) będą po prostu zmniejszały swoje wydatki reklamowe. Co jest jednak niepokojące to fakt, że nawet firmy, których branże są neutralne wobec obecnej sytuacji, również decydują się często na zmniejszenie wydatków na marketing. Są to działania czysto asekuracyjne, gdyż warto pamiętać, że wraz z epidemią nadchodzi kryzys finansowy, który wpłynie na całą gospodarkę.

Cieszy jednak fakt, że branża e-commerce ma się bardzo dobrze (w większości) i wręcz nasila swoja działania reklamowe. Również firmy świadome „potęgi” marketingu, zdają sobie sprawę, że mądre działania reklamowe w czasach, gdy konkurencja z nich rezygnuje, będą miały szczególne znaczenie w przyszłości…

Albert Czajkowski, Właściciel @ Czajkowski.Consulting

 

Musimy być bardziej elastyczni niż kiedykolwiek!

Wszystko uzależnione będzie od czasu trwania całej pandemii i tego, jak długo nasza gospodarka pozostanie w zamrożeniu. Im więcej osób traci pracę lub czuje, że ich pozycja zawodowa jest zagrożona, tym mniej chętnie wydają pieniądze na dobra, które nie są niezbędne do ich egzystencji. Dlatego widzimy tak duże spadki na poziomie około 20% przychodów w branży odzieżowej w samym kanale online.

Są też oczywiście „zwycięzcy” tych sytuacji, tacy jak sklepy oferujące sprzęt do ćwiczeń w domu, czy też branże farmaceutyczna i budowlana, które święcą w ostatnich tygodniach swoje rekordy sprzedaży. Naszym zadaniem jako marketerów jest odpowiednie dopasowanie komunikacji do sytuacji, w której znalazł się nasz Klient. Jeśli w jego biznesie nie dzieje się dobrze, musimy skupić się na tym, jak pomóc mu i jak ściągnąć odbiorcę do jego sklepu online (tutaj jest bardzo ważna długofalowa strategia połączona z odpowiednią komunikacją i mądrze wydanym budżetem reklamowym).

Jeśli natomiast obecnie jest dobrze, marketer nie powinien spoczywać na laurach, tylko pracować nad strategią, co zrobić, żeby pozostało tak jak najdłużej.  

Paulina Pytel, Social Media Specialist @ PromoTraffic

 

Przenieśmy się do świata online

Zasypanie platform społecznościowych informacjami o koronawirusie wymusiło na markach konieczność zmiany strategii. 

Sporo z nich wykorzystuje kreatywne RTM-y nawiązujące do wprowadzonych zaleceń zdrowotnych, dzięki którym są w stanie budować świadomość własnej marki u odbiorców.

Marketing w wielu branżach, zmuszonych niejako do zawieszenia działalności stacjonarnych, przeniósł się do świata online – promując m.in. możliwość zrobienia zakupów bez konieczności wychodzenia z domu, dopasowując się do użytkowników dzięki usłudze door to door czy wykorzystując takie chwyty marketingowe jak promocje i obniżki z wykorzystaniem hasła #zostańwdomu. 

Chcąc utrzymać biznes na powierzchni wiele firm będzie do czasu zakończenia pandemii promować social distancing – jednocześnie podnosząc świadomość marki oraz starać się zmieniać nawyki zakupowe klientów udowadniając, że zakupy przez internet mogą być równie satysfakcjonujące czy efektywne jak wizyta w sklepie stacjonarnym.

Inga Margas, Koordynator działu SM, Agencja iArt

 

Krótkoterminowo – triumf internetu, tv i radia, długoterminowo – sukces digitalowej reklamy i e-commerce!

Koronawirus „dobija” tradycyjne media papierowe (zamknięcie drukowanej edycji „Wprost” z dniem 25.03.2020 czy amerykańskiego „Playboya” w ostatnich dniach) przyśpieszając i tak często nieuchronne decyzje o końcu egzystencji wielu tytułów… Co więcej, zadaje dotkliwe ciosy outdoorowi i reklamie kinowej. Tu też zbierze „krwawe żniwo”.

Beneficjentem tej sytuacji jest absolutnie internet. To widać po wzroście ruchu w sieci i transmisji danych (raporty operatorów mobilnych). Namacalnym przykładem jest choćby rosnąca wycena narzędzi do telekonferencji (przykład Zoom.us). Nawet często zapomniane przez wielu e-marketerów kanały jak e-mail marketing przeżywają renesans (rosnące skuteczności mailingów mierzone OR i CTR).

Home-office, telepraca czy zdalna komunikacja na dobre wpisze się w standard pracy wielu branż, w tym marketingu. Myślę, że minimum 20% – a kto wie może i połowa pracowników – pozostanie przy tym modelu aktywności zawodowej.

To oni ze swoich wirtualnych (czyt. domowych) siedzib będą planować media digitalowe, zlecać i akceptować kreacje oraz monitorować skuteczność działań. A w razie potrzeby nauczeni doświadczeniem Zoom, Teams, Skype czy Google Hangouts skontaktują się w dowolnym czasie z partnerem by doprecyzować szczegóły kampanii. Efekt? Oszczędności kosztów, czasu i… ekologia (mniej korków na ulicach i smogu!).

Największym wygranym może okazać się handel elektroniczny. E-commerce okaże się kołem ratunkowym dla tradycyjnego handlu. Niestety taka inwestycja to czas, zasoby i budżet, dlatego w tytule wspominam o długim okresie. Biznes nie zaryzykuje drugiej „odsłony koronawirusa” czy kolejne pandemii – przygotuje się na sprzedaż online, a klienci doświadczeni zakupami w sieci (już teraz motywowani bezpłatnymi ogłoszeniami na OLX czy wydłużaniem/testowaniem usług typu Allegro Smart i rabatami od sklepów online) jeszcze bardziej pokochają i docenią zakupy online.

Artur Maciorowski, trener e-marketing/DIMAQ w eCode.pl (www.ecode.pl), Redaktor Prowadzący „Magazyn Online Marketing”

 

Ambiwalentnie: rośnie i maleje

Pandemia, ze względu na zamknięcie większości nas w domach powoduje dwa ważne zjawiska, z punktu widzenia marketingu – gwałtowne powiększenie się rynku i kryzys gospodarczy. Paradoksalnie te trochę przeciwne zdarzenia występują jednocześnie.

Rynek rośnie, ponieważ wszyscy, którzy do tej pory nie traktowali działań online jako potrzebnych, na szybko zakładają strony, fanpage i potrzebują się promować, a także korzystać z różnych narzędzi w sieci.

Jednocześnie, budżety się diametralnie kurczą, ograniczamy wydatki, oszczędzamy – zagrożone są szkolenia i różne usługi dodatkowe. Potrzebujemy zachować płynność finansową, mieć na pensje.

Królować będą więc te firmy, które są skuteczne w małych budżetach lub te, które potrafią zrobić dobrą promocję za przysłowiowych 0 zł.

A paradoksalnie – wiele małych agencji i wirtualnych asystentek straci niestety pracę. Warto już teraz się zabezpieczyć.

Monika Czaplicka, Dyrektor @ Wobuzz

 

Nie warto się oszukiwać, że sytuacja „zaraz” wróci do normy. Wszelkie działania marketingowe mają odgórnie narzucone ramy, wokół których – jako marketerzy –  musimy nauczyć się funkcjonować. 

Abstrahując od aspektów zdrowotnych to w pierwszej kolejności rynek musiał zmierzyć się z szokiem podażowym (co doprowadziło do zastojów i zatorów płatniczych), a obecnie wiele branż odczuwa ogromny spadek popytu. To w bezpośredni sposób prowadzi do problemów naszych klientów. 

Jako Surfer będziemy wspierać obecnych klientów,a także docierać do tych, którzy szczęśliwie dalej się rozwijają i inwestują w nowe procesy. Będzie dobrze!

Tomasz Niezgoda, Co-founder @ Surfer

 

Banner, nie billboard

#Zostańwdomu, czyli izolacja społeczna, tak zresztą potrzebna w aktualnej sytuacji, stała się ogromnym wyzwaniem dla marek, zwłaszcza tych świadczących usługi lub opierających się na tradycyjnych kanałach sprzedaży. Działania marketingowe w tym okresie wymagają gruntownego przedefiniowania, uwzględniając zupełnie inną ścieżkę konwersji –  nastawioną nie tylko na zysk online, ale też na bezpieczeństwo Klientów korzystających z produktów lub usług firmy. Powinniśmy pokazać, że dbamy o ich zdrowie i że są dla nas ważni.

Obserwując pierwsze ruchy marek, widzimy znaczne ograniczenie wydatków na kampanie outdoorowe i relokowanie budżetów w digital – to tam będą one teraz budować lub umacniać swoją obecność.  Powinniśmy uwzględnić to, że potencjalni Klienci spędzają teraz w sieci znacznie więcej czasu. Zaoferujmy im wartościowy content, dostosujmy sposoby komunikacji, wykorzystując chaty i transmisje live. To również dobry okres, aby zadbać o swój wizerunek, włączając do strategii działania CSR. Aby to zrobić, nie musimy być wcale dużą korporacją, możemy bowiem wybrać lokalne inicjatywy.

W komunikacji w czasie pandemii, wielokrotnie używa się sformułowań, że sytuacja jest dynamiczna. Dynamicznych zmian i dużej elastyczności wymagają również działania marketingowe. Nie powinien to być okres przestoju, a intensywnej pracy. Warto jednak pamiętać, aby nie wywracać wszystkiego do góry nogami i aby strategie kryzysowe były spójne z przyjętą strategią marki.

Sylwia Walkowicz, General Director @ Agencja Reklamowa Brandbay.pl

 

Nie da się ukryć, że od ponad 2 tygodni tematem najczęściej poruszanym w mediach jest koronawirus, a PR-owcy dwoją się i troją, aby dopasować strategie komunikacji do obecnej sytuacji. Kształt działań PR raczej się nie zmieni, natomiast na pewno zmieni się ich rodzaj. W dobie kryzysu firmy szczególnie poszukują wsparcia w zakresie komunikacji, chcą mieć pewność, że ich wizerunek nie ucierpi – zarówno wśród klientów, partnerów jak i pracowników. Zwiększa się zatem zapotrzebowanie na consulting strategiczny czy działania z zakresu media relations.

PR zyskuje na znaczeniu i być może właśnie teraz ma szansę przekonać do siebie nieprzekonanych.

Katarzyna Dworzyńska, Head of Business @ PR Calling

 

W zwiazku z epidemią koronawirusa przyszłość polskiej gospodarki nie jawi się różowo. Przedsiębiorcy widząc widmo nadchodzącego kryzysu będą raczej szukać oszczędności, niestety też w wydatkach marketingowych. Wyzwanie jakie dziś stoi przed marketerami, agencjami to opracowanie, wdrażanie strategii komunikacji, kanałów dotarcia, dostosowanych i adekwatnych do obecnej sytuacji rynkowej. Dzisiaj trzeba działać szybko, być elastycznym i dopasowywać się do bieżących realiów. A jak to robić? To my już wiemy najlepiej. Zapraszamy do lektury naszego opracowania „Komunikacja w pandemii„. 

Robert Mazur, New Business Manager @ Dziadek do orzechów

 

Rozsądek i analityka!

Priorytetem dla przedsiębiorców jest obecnie i będzie w przyszłości skupienie się na działaniach przynoszących maksymalne korzyści, co wymusi dokładniejsze zapoznanie się z analityką własnego biznesu. Jednocześnie obserwując znane mi firmy widzę przede wszystkim poszukiwanie nowych źródeł przychodu zamiast redukcji kosztów.

Przedsiębiorstwom, które odkładały przez lata wykorzystanie nowoczesnych możliwości oferowanych przez różne gałęzie marketingu będzie obecnie ciężej niż dotychczas. Przez wiele miesięcy klienci mogą ostrożnie podchodzić do wydawania własnych środków co prowadzi do konieczności szukania nowych sposobów na dotarcie do ich świadomości, lepsze zrozumienie zmieniających się obecnie potrzeb. Precyzyjne targetowanie, personalizacja i analityka to elementy które na stałe powinny dołączyć do naszych działań marketingowych w przyszłości.

Artur Smolicki, CEO at Artur Smolicki – Google Ads & More

 

Jak obecna sytuacja wpłynie na kształt działań marketingowych? Uważam, że na to pytanie nie ma jednej, dobrej odpowiedzi. W zależności od sektorów, w których działa dana firma, w jej działaniach marketingowych będą zdecydowane wzrosty lub spadki. Zamknięte szkoły, kina, instytucje państwowe i odwołanie wszelkich imprez masowych – nie wiadomo jak długo jeszcze potrwają te zmiany. Już teraz możemy powiedzieć, że z całą pewnością odczujemy, jak bardzo wszystkie te biznesy są ze sobą związane i jakie konsekwencje ich problemy przyniosą również naszym biznesom.

Jak każda sytuacja, problem związany z koronawirusem będzie miał dwie strony medalu. Po jednej z nich znajdą się takie branże, jak event marketing i turystyka (które zapewne ucierpią najbardziej na zaistniałej sytuacji), natomiast po drugiej stronie będą: banki (zapewne udzielające większych kredytów firmom w potrzebie) czy spółki sprzedające produkty spożywcze online (już teraz zanotowały drastyczne wzrosty zapotrzebowania na swoje usługi).

Warto zauważyć też fakt, że większość działań reklamowych jest planowana z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Jeśli dane firmy zaplanowały swoje działania na marzec/kwiecień, to ciężko będzie im się przebić do świadomości odbiorców przez bardzo duże zainteresowanie mediów tematem koronawirusa.

Niektóre firmy, w formie zabezpieczenia się przed ewentualnym kryzysem, szybko ucinają swoje działania promocyjne lub ograniczają je do minimum. Ucierpi na tym nie tylko branża reklamowa, ale także inne. Jeśli zlecacie swoje działania reklamowe sieci zewnętrznej firmie/agencji, to na naszym blogu znajdziecie krótki przewodnik, jak postępować.

Zaistniała sytuacja powinna uświadomić również właścicieli niektórych firm odnośnie pracy zdalnej. Odpowiednie przygotowanie swoich pracowników do takiego trybu pracy to teraz priorytet. Kolejne lata mogą okazać się boomem właśnie na pracę zdalną!

Kamil Leśniak, Marketing Specialist w DevaGroup

 

Z obserwacji prowadzonych przez naszą agencję kampanii marketingowych oraz danych pozyskanych z rynku widzimy, że na ten moment koszty działań… spadły. Widzimy to chociażby po wskaźniku CPM, czyli koszcie za tysiąc wyświetleń reklamy. Przyczyna jest bardzo smutna – wycofanie budżetów przez branże, które koronawirus dotknął namocniej jak biura podróży, gastronomia czy branża eventowa. Czyjeś nieszczęście to jednak szansa dla innych, dlatego obserwujemy wzrost zapytań o współpracę czy intensyfikację np. przez sektor e-commerce. 

Kiedy pandemia już się wygasi, spodziewam się mocnej ofensywy ze strony firm, które będą próbowały odbudować swoją nadszarpniętą sytuacją pozycję. Mam również nadzieję, że utrzymane zostaną działania, które część marek wprowadziła tymczasowo w miejsce nieustannego podbijania sprzedaży, a które nastawione są na budowanie społeczności i rozpoznawalności marki.

Artur Jabłoński, CEO @ digitalk

 

Czas panującej w kraju i na świecie epidemii bardzo szybko zweryfikuje, które marki potrafią odnaleźć się w sytuacji szczególnej, często kryzysowej. Możemy zaobserwować już kilkanaście przykładów przekroczenia granic dobrego smaku. Teraz bardziej niż kiedykolwiek musimy jako marketerzy wykazania się empatią, wyczuciem, otwartością na współpracę i dialog. Obecna sytuacja pokaże, jak szybko dostosowujemy się do nowych warunków mając na względzie przetrwanie biznesu, ale także masowe poczucie strachu, paniki, irytacji, znudzenia. Marketing powinien być ekstremalnie elastyczny. Przede wszystkim powinien być ludzki bardziej niż kiedykolwiek. 

Magdalena Urbaniak, Founder & Head of Strategy @ MaxTractor 

 

Więcej kreatywności i growth hackingu

Już teraz, w pierwszych tygodniach kryzysu, wiele biznesów zaczęło obcinać budżety marketingowe. Od dwóch tygodni obserwuję jak gro biznesów szukając oszczędności zaczyna od budżetów marketingowych, często niesłusznie, bo w wielu kampaniach ROI nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. A takie działanie może tylko pogłębić aktualny kryzys.

Na pewno w długim terminie firmy będą większą uwagę przykładać do każdej wydanej złotówki. Obecna sytuacja jeszcze bardziej wzmocni pozycję Online’u względem Offline’u, ze względu na większą transparentność oraz prostotę w ocenie efektywności tych działań. Sporo firm, gdzie górował marketing tradycyjny, przeniesie swoje budżety do digitalu i zamiast bezrefleksyjnego zwiększania budżetów – będzie więcej kreatywności, growth hackingu i szukania alternatywnych sposobów dotarcia do użytkownika aniżeli do tej pory. Przewiduję, że ten kryzys będzie źródłem naprawdę ciekawych akcji marketingowych.

Mateusz Widera, Customer Success Manager @ Casbeg

 

Skuteczność, Milordzie.

Kadra zarządzająca (czy to w MŚP, czy w korporacjach) będzie musiała przemyśleć sensowność prowadzonych działań marketingowych oraz zadać sobie kilka szczerych pytań. Czy mój marketing służy biznesowi, a nie na odwrót? Czy nie przepalamy budżetu na nieefektywne działania? Czy przynoszą one realne zyski? Czy mamy strategię na czas kryzysu?

Daleki jestem od stwierdzenia, że budżety powinny być mniejsze, a działania marketingowe w „trybie czuwania”. Zdecydowanie będzie trzeba jednak postawić na skuteczność i efektywność, nawet wykorzystując zasadę Pareto.

Co do współpracy z firmami zewnętrznymi, agencjami: takie współprace będą dalej trwały, ale z agencjami, które są w stanie dostosować swoje usługi do pasujących warunków kryzysowych i skoncentrować się na zwiększeniu sprzedaży.

Grzegorz Górzyński, Marketing Consultant @ Project: People

 

Oczywistym jest, że marketing przenosi się teraz do sieci; to bardzo korzystna sytuacja nie tylko dla agencji digitalowych, ale również dla produktów, usług i narzędzi związanych z pracą i komunikacją zdalną. To wielka szansa również dla ecommerce i wydawców kursów online. Wiele firm, które sprzedawały do tej pory głównie offline – w sklepach stacjonarnych, showroomach, sieciach partnerskich czy podczas wydarzeń takich jak targi, została zmuszona do eksperymentów z internetem – to dla nich być albo nie być”. Kluczem jest elastyczność, otwartość na uczenie się.

Jeśli znajdą swój sposób, wypracują skuteczne metody działania i przetrwają trudny czas, prawdopodobnie na stałe już przedefiniują swój model biznesowy i strategię marketingu. To z kolei będzie oznaczało definitywne przeobrażenie całego rynku i branży marketingowej na bardzo wielu polach – edukacji klientów, wielkości budżetów, stosowanych rozwiązań, przetasowań w wieku branżach i segmentach. 

Widzimy to już teraz – przeniesienie działań sprzedażowych z offline do online zaowocowało błyskawicznym wzrostem stawek reklamy w bardzo wielu segmentach. Większa liczba reklamodawców to większa konkurencyjność, windowanie stawek reklamowych i trudniejszy dostęp do klienta. Równocześnie spadają zasięgi organiczne na Facebooku – podczas izolacji częściej publikujemy aktualizacje statusów, zarówno prywatnie jak i jako fanpejdże, trudnie jest więc się przebić. Potrzebna jest naprawdę mocna, przemyślana strategia – chaotyczne ruchy i liczenie na łut szczęścia, które być może przynosiło jakieś rezultaty w czasach „przed koronawirusem”, teraz już nie zadziałają. 

Myślę też, ze wszyscy jesteśmy już bardzo zmęczeni narracja wirusową w komunikacji marek; to, co na początku mogło wydawać się pomysłowym RTMem, teraz coraz bardziej drażni nas i przytłacza. Wraz z przemieszczaniem się wzdłuż krzywej zachorowań, wzrostem liczby ofiar śmiertelnych i zaostrzającymi się restrykcjami wobec całego społeczeństwa, przestajemy z koronawirusa żartować. Memy i dowcipne odniesienia sytuacyjne po prostu przestają być na miejscu; dlatego kolejne próby wykorzystania ich przez marki, dla których czarny humor i mocna komunikacja nie były naturalnym elementem strategii, z każdym dniem będą skutkować coraz ostrzejszą krytyką. 

Wchodzimy w fazę, w której jako społeczeństwo zaczynamy boleśnie odczuwać brak drugiego człowieka, bliskości, ciepła i nadziei. Autentyczność, relacja, empatia i nadzieja – tych wartości odbiorcy będą szukać w komunikacji marek nie tylko w najbliższym czasie. Myślę – i mam ogromną nadzieję, że kryzys w jakim się znaleźliśmy poskutkuje wzrostem oczekiwań i podwyższeniem standardów wobec jakości kreacji i komunikacji marketingowej. 

Nie zapominajmy też, że kryzys związany z koronawirusem będzie trwał dwa-trzy miesiące. I choć przyniesie dla branży olbrzymie zmiany – większe niż cokolwiek innego w minionym dziesięcioleciu, rownolegle powinnismy już szykować się na nadchodzącą wielkimi krokami, a zapowiadaną od dawna przez ekonomistów recesję. To jej skutki przyniosą prawdziwe trzęsienie ziemi dla bardzo wielu biznesów na całym świecie.

Anna Karcz-Czajkowska, CMO @ Symu.co, CEO @ JCD.pl

 

Czas na rozważny marketing

Epidemia wywołana przez wirus SARS-CoV-2 to sytuacja precedensowa w skali całego globu, dlatego działania marketingowe powinny być teraz znacznie bardziej przemyślane i ostrożne, zwłaszcza pod względem komunikacji.

Nadchodzi czas rozważnego marketingu. Czas podkreślania swojego bogatego doświadczenia, tradycji i jakości oferowanych produktów. Czas wysunięcia na front siebie i pracowników zamiast wspierania się celebrytami. Czas empatii i co najważniejsze – pełnej autentyczności. Przedsiębiorstwa swoje ciężkie straty odrobić będą mogły tylko dzięki szczerej chęci pomocy ze strony konsumentów i poczuciu wspólnoty podczas działania na rzecz odbudowy gospodarki i lepszego, dostatniego jutra.

Sylwester Budzelewski, Co-Founder @ White Anchor

 

Synergia działań w digitalu podczas kryzysu może dać przewagę konkurencyjną

Wzrósł popyt na informacje. Kanały internetowe stały się czymś jeszcze bardziej naturalnym do komunikacji, a to spowodowało ostrą konkurencję informacyjną w każdym temacie. Dlatego marketerzy powinni skupić się na jakości treści, które tworzą. Teraz wszyscy będą robić to samo, stosować te same narzędzia, te same strategie, ale wygra ten kto będzie wiarygodniejszy i dostarczy bardziej użyteczne informacje swojej społeczności. Kluczowe będzie zachowanie synergii działań w digitalu i niedopuszczenie do rozproszenia komunikacji.

Jeżeli planuje ktoś cięcia w dziale marketingu, to powinien być świadom konsekwencji, jakie to za sobą niesie. Zaprzestanie komunikowania się z odbiorcami, którzy obecnie otrzymują treści, które są dla nich pomocne, być może rozwiązują ich problemy lub zaspokajają pragnienia, spowoduje, że zaczną tego szukać u konkurencji. Ich “przejęcie” po tych perturbacjach może być trudne. Dlatego nie jest wskazane, aby marki zamilkły, a wręcz zaczęły mówić głośniej i ten kto to zrozumie i zintensyfikuje działania marketingowe, zyska przewagę.

Paulina Wiesiołek, Managing Director @ Click Community

 

Odpowiedź jest bardzo prosta. Projekty ustalone i zaplanowane staną się – projektami na później. Pojawią się nowe projekty – głównie związane z kanałami digital, więc dla takiej agencji jak WUNDERTEAM oznacza to więcej pracy. Największym wyzwaniem będzie utrzymanie wysokiej efektywności, bo nie każda organizacja była gotowa na pracę zdalną i wiele będzie potrzebowało czasu, żeby się przystosować. Trudno dzisiaj stworzyć realny scenariusz nawet na przyszły tydzień. Jeśli jednak utrzymamy, jako branża kreatywność a nawet w obliczu zagrożenia uda nam się ją zwiększyć to będziemy mogli spać spokojnie.

Grzesiek Borowiecki, Nadsztygar Marketingu @ WUNDERTEAM 

 

Zaangażowanie społeczne 

Pandemia koronawirusa to okres, w którym marketerzy muszą wykazać się szczególną wrażliwością. Wierzę, że wykazanie się odpowiedzialnością społeczną w tym czasie może przynieść lepsze efekty niż działania, które prowadzimy na codzień. Pomyśl, jak Twoja firma może dołożyć swoją cegiełkę i zdziałać coś dobrego. Być może nie przyniesie to efektów w formie wzmożonej sprzedaży, ale z całą pewnością wpłynie na budowaniu pozytywnego wizerunku marki.

Kasia Majewska, Marketing Executive @ NapoleonCat

 

Ile warta jest Twoja marka?
Sytuacja związana z koronawirusem to dla znacznej większości biznesów apokalipsa. Apokalipsa, która dobitnie uwypukli, jak bardzo spoglądamy tylko na swój czubek nosa. W okresie recesji jak nigdy potrzebna jest szersza perspektywa. Mówimy na to strategia. Obserwując działania podejmowane przez „ekspertów” jasno wskazują, że działają z dnia na dzień, licząc tylko wysoką marżę. To marki kruche, które są zorientowane na swój portfel, nie konsumenta, a przecież wielu twierdzi, że wyznaje podejście holistyczne. Przyszedł kryzys i zaczęło się cięcie wydatków, a King w swojej pracy „Why advertising pays in a recession” jasno wykazał, że to działania krótkofalowe. W dłuższej perspektywie liczy się budowanie wartości marki, a te które dziś borykają się z problemami zazwyczaj są klonami innych. Dla świata marketingu to potrzebne oczyszczenie pomimo, że dla wielu oznacza dość bolesne konsekwencje – biznesowe, a marketing to „dyscyplina”, która oczywiście wspiera cele biznesowe, ale budowane powinny być na podstawie wartości takich jak odpowiedzialność, partnerstwo. Przetrwają najsilniejsi. Ci, którzy stawiają na pierwszym miejscu odbiorcę, a nie dolary.Z perspektywy rozwoju chatbotów (i automatyzacji) to także pozytywny impuls. Wiele firm zaczęło dostrzegać, że możliwość zaoszczędzenia czasu (jeden z głównych benefitów automatyzacji w marketingu) pozwala skupić się na wspomnianej już strategii i działań kreatywnych. Przykład voicebota od marki Talkie.ai, zautomatyzowane FAQ w aptekach, czy pobieranie wirtualnych recept to tylko niektóre z przykładów, które swoje miejsce zawdzięczają koronawirusowi. Strach to niestety potężne narzędzie, dlatego mocno apeluję o wiarę w swoje działania, bo przecież ekspert na ekspercie w tej naszej branżuni 🙂 

Mateusz Czech, Bot

 

Przewrotnie można powiedzieć, że paradygmat marketingu internetowego się nie zmieni – u jego podstaw leży bowiem efektywna komunikacja z potencjalnymi klientami. To co jednak obserwujemy teraz to bardzo gwałtowna zmiana nawyków konsumentów. Zarówno na poziomie sposobu podejmowania decyzji, jak i sposobu konsumpcji mediów. Myślę, że krótkookresowo, aby utrzymać efektywność komunikacji, należy jak najszybciej te zmiany zrozumieć i zredefiniować swoją strategię komunikacji.

Już teraz wiadomo, że ruch z wyszukiwarek dla wielu sektorów spadł. Z analiz Senuto wynika na przykład, że od początku lutego liczba wyświetleń stron w SERP-ach dla witryn e-commerce spadła aż o 20,3%. Dystrybucja tego spadku nie jest równa. Mamy wielkich zwycięzców takich jak serwisy specjalizujące się w sprzedaży środków do dezynfekcji, gdzie wzrosty sięgają 500% (a idę o zakład, że współczynniki konwersji też poszybowały w górę). Mamy też przegranych jak sklepy z dobrami luksusowymi ze spadkami rzędu 50%. Elektronika i odzież wcale nie radzą sobie lepiej – notują spadki około 20%. 

Ale jest też dużo innych trendów, o których mówi branża, jak na przykład „antymobile” – wzrost ruchu z desktopów. To na pewno nie koniec zmian. To co powinny robić firmy, to zbierać rzetelne dane, by zrozumieć co się dzieje i na tej podstawie redefiniować swoje działania marketingowe. To co jest też oczywiste to, że sytuacja każdego biznesu jest inna. Dla jednych będzie to okazja do rozwoju i poszerzenia działań promocyjnych, a dla drugich najsensowniejszą decyzją na chwilę obecną będzie całkowite wstrzymanie komunikacji.

Marcin Pawłowski, Head of Growth @ Senuto

 

Przewiduję, że sporo marek przeniesie istotne części budżetu reklaowego do sieci – to oczywiście dobry news dla branży online marketingu. Podejrzewam również, że działania marketingowe będą mocniej niż kiedykolwiek oparte na wskaźnikach. Marketing będzie jeszcze silniej przeplatany działaniami PR ze względu na jeszcze większy wpływ reputacji na wyniki działań marketingowych i sprzedażowych. Zły news to prawdopodobny upadek ogromnej ilości firm małych, które ze względu na swoją liczność stanowią istotną część torta wydatków na online marketing. Z pewnością będziemy obserwować dalszą specjalizację agencji, które coraz częściej będą skłaniać się w stronę sektorów nie dotkniętych kryzysem lub wręcz rozkwitających w trakcie kryzysu (jak np Gaming).

Michał Sadowski, CEO @ Brand24

 

Jak obecna sytuacja wpłynie na kształt działań marketingowych?

Branża marketingowa powoli oswaja się z koronawirusem i po etapie paniki zaczyna dostrzegać szanse na przekucie tej sytuacji w sukces. To najlepszy moment na to, by spojrzeć z dystansem na dotychczasowe działania i zredefiniować swój biznes. To także doskonały czas na powrócenie do tematów, które kiedyś były sukcesywnie odkładane, jak np.: aktualizacja stron www, realna analiza efektywności komunikacji w mediach społecznościowych czy działania content marketingowe.

Zamiast tworzenia kolejnych postów edukujących na temat zasadności i techniki dezynfekowania rąk, marki powinny skupić się na angażowaniu swoich społeczności, które większość czasu spędzają teraz online w domu, np. w postaci atrakcyjnych konkursów. Większość firm – zwłaszcza dużych – skieruje w tym czasie również swoją uwagę na działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. Wsparcie biznesu w walce z koronawirusem i komunikowanie tego w mediach społecznościowych ma szansę przynieść marce lepsze efekty niż niejedna płatna kampania.

Cała branża marketingowa wyciągnie zaś z tej trudnej lekcji ważny wniosek: trzeba zawsze być przygotowanym na… niespodziewane. ?

Dagmara Pakulska, Social Media Trainer & Consultant

 

Reakcja poszczególnych kategorii w naszym portfolio to w zasadzie odzwierciedlenie ich rynkowej sytuacji w świetle pandemii. 

Na pewno wyzwaniem jest proces produkcyjny, w świetle ograniczeń rządowych i niepewności co do kolejnych kroków w tym zakresie. Najmniej dotknięty jest proces projektowy – sytuacja sprzyja wręcz spokojnej pracy.. Procesy strategiczne z kolei są w pewnym zawieszeniu. 

Z pewnością ostatni, ale też najbliższy okres, to czas sporej zmienności i niepewności. Deklaracje Klientów ewoluują albo znikają z dnia na dzień i Agencja nie może mieć o to pretensji – wszyscy pracujemy w warunkach niezwykłej zmienności otoczenia ale tez nastrojów wewnątrz firm. Trudno zatem na ten czas wyłapać jakieś reguły czy wnioski. Jedno chcę podkreślić – mobilizacja ludzi wewnątrz Agencji jest niezwykła i myślę, że to okres swoistego przebudzenia również dla całej branży. 

Wojciech Kotala, CEO @ Schulz brand friendly

 

Epidemia koronawirusa zmieniła życie milionów ludzi na całym świecie. Inne są również zwyczaje konsumenckie, co oznacza potrzebę korekty strategii działań marketingowych.  Ludzie więcej czasu spędzają w domach, w inny sposób robią zakupy, „konsumują media”, rezygnują z niektórych produktów czy usług. To są oczywiście ograniczenia, ale z drugiej szansa dla marek aby w nowy, dostosowany do sytuacji sposób komunikować się z swoimi Klientami czy tworzyć nowe produkty. Na pewno nie jest moment, aby grać na przeczekanie i zawiesić aktywność marketingową. Marki, które we właściwy sposób wykorzystają ten czas mogą wyjść z tego wzmocnione. 

Tomasz Banaś, CEO @ Optima Marketing Group

 

Na pogłębione analizy jest za wcześnie, jednak nie będzie przesadą jeśli powiem, że gospodarka, ekonomia i rynkologia jakie znamy, mogą już nie wrócić. Ponieważ zarówno Konsument jak i przedsiębiorstwa będą oglądać złotówki z każdej strony, można spodziewać się mniejszych budżetów i wzrostu znaczenia analiz skuteczności (statystyka!).

Jeśli zmienią się nawyki konsumenckie, to także nasz tryb życia stanie się bardziej osiadły. To spowoduje spadek znaczenia działań outdoorowych i ogólnego displayu (a może to szansa na oczyszczenie miast z płacht reklamowych?). Ogromne znaczenie będzie mieć odpowiedzialność społeczna, więc CSR będzie nie tylko modą, ale must-be dla silnych brandów. Dopuszczam także pęknięcie kilku baniek, np. influencerskiej. Spodziewajmy się przesuwania środków finansowych z jednego miejsca na drugie, a więc relokacji budżetów i rewolucji w planowaniu mediów.

Michał Kowalik @ 3mk Protection Strateg marketingowy pracujący w eCommerce

 

Obserwujemy bardzo duże poruszenie w wielu branżach, a trzeba zauważyć, że to dopiero początek. Epidemia to jedno, a długofalowe skutki kryzysu gospodarczego, to drugie. O ile z epidemią na dużą skalę pożegnamy się, mam nadzieję, w ciągu paru tygodni, tudzież miesięcy, to skutki recesji będą odczuwalne dłużej.

Spotkałem się już z opiniami, że teoretycznie wydatki na marketing nie powinny być ucinane, bo przecież walka o klienta staje się bardziej zażarta i kluczowa dla przetrwania. Jednak wiele branż w obecnej chwili nie funkcjonuje w ogóle, a dla mikroprzedsiębiorstw kilkutygodniowy przestój, przy utrzymanych kosztach stałych, to gwóźdź do trumny. Te firmy po prostu za marketing nie zapłacą, bo nie będą miały z czego. Część firm obserwując spadającą rentowność, skorzysta z faktu, że posiada wypracowane przez lata relacje ze stałymi klientami, ma wyrobioną markę, działa w oparciu o polecenia. Zrezygnują z drogich kampanii, budowania zasięgów, skurczą się, ale jakoś pewnie przetrwają.

Dla SEO idą ciężkie czasy, chociaż jestem przekonany, że te podmioty, które utrzymają nakłady na pozycjonowanie, tworzenie treści, link building, wyjdą z kryzysu mocniejsze.

Duże firmy, które mają nadwyżki kapitału, będą mogły dodatkowo wzmocnić swoją pozycję w Google. Top10 to gra o sumie zerowej. Stosunkowo mniejszymi nakładami i szybciej będzie można osiągać większe rezultaty, gdy ci mniejsi przestaną inwestować. W niektórych branżach może dojść do konsolidacji poprzez zakup mniejszych firm lub po prostu wyparcie ich z rynku i zajęcie ich miejsca. Podejrzewam, że branży SEO, czy też szerzej, marketingu internetowego, to również może dotyczyć. Za parę miesięcy krajobraz może być zupełnie inny.

Szymon Słowik, CEO @ Takaoto.pro

 

Jesteśmy świadkami znaczących zmian i zachwiania gospodarki światowej, co bezpośrednio odczuwa biznes na wielu rynkach. Ma to również wpływ na działania marketingowe, które w dużej mierze będą musiały przenieść się do internetu.

Branżom turystycznej, logistycznej czy gastronomicznej niełatwo będzie to zrobić, ale dla innych może to być szansa na przejście transformacji i uruchomienie działań w internecie. Restauracje mogą zacząć sprzedawać vouchery, które klienci wykorzystają jak sytuacja wróci do normy, a firmom pozwoli to utrzymać się na rynku. Branża edukacyjna również powinna mocno wejść w marketing internetowy, gdzie zyskają dostęp do ogromnej grupy odbiorców, do których bardzo precyzyjnie będą mogli dotrzeć. Warto więc być otwartym na nowe rozwiązania i odnaleźć się w tej nowej sytuacji.

A gdy już uporamy się z obecnym kryzysem, a wierzę że to nastąpi, firmy, które rozpoczną prowadzenie marketingu w internecie zdobędą znaczącą przewagę nad tymi, które tego nie zrobią.

Andrzej Bieda, CMO @ Landingi

 

Odważni zostaną zwycięzcami.

Większość firm stopuje działania marketingowe i teoretycznie jest to całkowicie normalny odruch w obliczu zagrożenia. W praktyce uważam, że firmy, które przeczekają okres kwarantanny i dostosują się do nowej sytuacji wyjdą z tej batalii zwycięsko i będą lata świetlne przed tymi co podkulili ogony i nie zrobili nic. Jesteśmy w podobnych czasach jakie miały miejsce na przełomie 99/00 gdy ludzie zaczynali korzystać z Internetu, można powiedzieć, że ktoś zrobił format i to właśnie teraz można poszukać swojej szansy by zmienić podejście firm i marek do zmieniających się właśnie nawyków konsumentów.

Rok 2020 będzie jeszcze bardziej on-line niż wszystkie poprzednie razem wzięte. Kto pierwszy ten lepszy.

Sławek Kornacki, CMO @ Wise People

 

Influencer marketing działa (przeciw)wirusowo!

Jeśli chodzi o kształt influencer marketingu w dobie koronawirusa dużo się zmieniło. Niejedna kampania stanęła pod znakiem zapytania ze względu na wszelkie ograniczenia, jakie wywołała pandemia. Konsumentom spadły nastroje zakupowe, co na pewno odbiło się na efektach sprzedaży.

Jednak wydarzyło się też dużo pozytywnych rzeczy w działaniach twórców. 

> Wielu influencerów świeci przykładem i nawołuje do zostania w domu hasłem „Korona ci z głowy nie spadnie!” (m.in Rafał Gębura, Ziemniak, AdBuster). 

> Niektórzy wspierają służbę zdrowia (Chiarra Ferragni czy Deynn i Majewski), organizując zbiórki pieniędzy dla szpitali. 

> Popularny Youtuber Blowek przeprowadził wywiad z premierem Morawieckim, w którym rozwiał masę fake newsów. Świetny sposób na dotarcie do młodego pokolenia.

Powyższe działania przywróciły wielu osobom wiarę w korzenie określenia „influencer”, czyli kogoś wywierającego realny wpływ.

Karolina Kumor, Social Media Manager @ More Bananas

 

Pewne, jest tylko to, że świat już nigdy nie będzie taki sam.

Nie można przewidzieć przyszłości. Pewne jest to, że już świat nigdy nie będzie taki sam.

Zachodzi dynamiczna zmiana na polu zasobów i wpływów. Jedni tracą dużo, inni zyskują. Szczególnie dla tych co przespali digitalizację i nie zbudowali zabezpieczenia dla swojego biznesu może być już za późno. Myślę, że dziś co się może sprawdzić – to bycie gotowym na zmianę i szybkie reagowanie. Sposobem może być porzucenie paradoksalnie kontroli – spontaniczna improwizacja. Nie przeczy to strategii, wręcz przeciwnie, tylko sama strategia się zmienia. Wszystkie współczesne koncepty związane z szybkością i minimalizacją kosztów działania, jak agile czy lean marketing, nabierają nowego znaczenia.

Nie ma już przestrzeni na – jakoś idzie nam ta kampania – ma być tylko jakość – postawić musimy tylko na najlepsze rozwiązania. To już nie poligon, to pole bitwy. Jeden strzał i można stracić biznes. Stąd konieczne są nie tylko cięcia ale mądra relokacja budżetów i zasobów. Choć też warto pamiętać o dłuższej perspektywie, dlatego opracuj różne scenariusze i przygotuj się na nie.

Adrian Gamoń, strateg i ekspert @ adriangamon.com

 

Obecna sytuacja jest trudna dla wielu firm, które będą musiały borykać się ze skutkami kryzysu jeszcze przez długie miesiące (branża odzieżowa czy turystyczna), a jednocześnie otworzyła nową przestrzeń do rozwoju przedsiębiorstw, które w normalnej sytuacji najpewniej nie otwarłby się np. na sprzedaż online (restauracje, siłownie) lub nie odnotowałyby takich wzrostów sprzedaży tym kanałem (zakupy spożywcze z dowozem, drogerie kosmetyczne online). Ci, którzy wykorzystają to teraz i zagwarantują bezpieczne zakupy przez Internet mogą liczyć na to, że klienci zostaną z nimi dłużej, bo zdążą sobie wyrobić nowe nawyki zakupowe. Pandemia wymusiła na marketingowcach konieczność szybkiego i elastycznego reagowania (doszacowywanie tematów, aby nie powodować dezinformacji) oraz szukania niestandardowych pomysłów, w tym wdrażania komunikacji RTM (czy istnieje jeszcze firma, która nie pochwaliła się tym jak wygląda #homeoffice ich pracowników?;)). W cenie są aktualnie działania CSR [takie jak szycie maseczek (Answear.com, Medicine), tworzenie fartuchów medycznych i gogli ochronnych (4F) czy przekazywanie środków finansowych (Agata Meble, Santander, Żabka)], na które niekoniecznie firmy zdecydowałyby się bez impulsu wywołanego pandemią. Hitem okresu kwarantanny są oczywiście livestreamingi i materiały video – najlepiej świadczą o tym wykupione wszelkie możliwe kamerki i sprzęty umożliwiające takie działania. Mam nadzieję, że ta tendencja utrzyma się dużej. Na haśle #ZostańWDomu promują się wszyscy, a przed firmami otworzył się raj do dyskretnego pozyskiwania danych i zbierania leadów poprzez udostępnianie darmowych filmów i książek, czy dostępów do kont premium w grach i aplikacjach na okres kwarantanny.

Kinga Filipiak, Content Creator @ ANSWEAR

 

Nowe okoliczności (praca zdalna, ograniczone budżety marketingowe, diametralna zmiana zachowań konsumenckich etc.) sprawiły, że wiele firm z dnia na dzień musiało przemodelować dotychczasowe działania. Niepewność dotycząca nadchodzących miesięcy na pewno nie sprzyja podejmowaniu dalekosiężnych decyzji. Niepewność i stagnacja, która zapanowała, jest wbrew pozorom dobrym momentem, aby skupić się na wdrożeniu zmian w obrębie własnej strony. Jest szereg spraw, które czekały na w kolejce do zrobienia m.in.: optymalizacja nagłówków i tagów title, poprawa linkowania wewnętrznego czy analiza lejka konwersji. Biorąc pod uwagę powyższe jeszcze ważniejsza niż dotychczas stanie się rola konsultantów, który będą w stanie precyzyjnie wskazać kierunki działań, które dana firma będzie w stanie realizować własnym sumptem.  

Robert Marczak marczak.me

 

Digitalizacja oferty

Obecna sytuacja wymusza na wielu firmach nowe spojrzenie na oferowane produkty oraz usługi. Spojrzenie z perspektywy klienta, który pozostaje w domu. Warto więc szukać rozwiązań, które pozwolą nadal sprzedawać, ale już w innej formie. Dla mnie słowo klucz teraz to digitalizacja.

W przypadku fizycznych produktów jest łatwiej. To jest dobry moment, aby pomyśleć o wejściu w e-commerce, jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił. Na pewno trudniej jest z usługami, ale już można znaleźć firmy, które wprowadzają do oferty usługi w wersji online.

Przykładem niech będą firmy szkoleniowe, trenerzy personalni, szkoły tańca, szkoły językowe, różnego rodzaju instruktorzy – zaczynają oferować swoje kursy online.

Digitalizacja oferty nie zawsze wiąże się z dużymi inwestycjami – czasem wystarczy smartfon i zamknięta grupa na Facebooku lub komunikator internetowy. Mogą to być także usprawnienia w obszarze prezentowania oferty, zawierania umów, płatności, serwisu.

To właśnie zmiany w firmach pociągną za sobą zmiany, jeśli chodzi o działania marketingowe. 

Sam marketing, bez dostosowania oferty, nic nie zmieni. Rolą marketingu w tym momencie będzie pokazanie obecnym i przyszłym klientom, że produkty i usługi w formie online mają taką samą wartość. W tych branżach, gdzie digitalizacja w 100% nie będzie możliwa, kluczowe jest komunikowanie wprowadzonych zmian, które spowodują, że klienci poczują się bezpiecznie, korzystając z danej oferty.

Maciej Wojtowicz, Digital Marketing Team Leader @ InPost.pl

 

Dialog zamiast sprzedaży

Cały świat mierzy się z sytuacją bezprecedensową, niezwykle dynamicznie się zmieniającą, na którą, póki co, nie ma rozwiązania. Zrozumiałe jest więc, że społeczeństwu, ale też firmom towarzyszą strach i niepewność jutra. W związku z powyższym zarówno konsumenci, jak działy marketingów, z bardzo dużą rezerwą podchodzą do wydatków, ograniczając je do absolutnie niezbędnych. Po pierwszej fazie paniki obecnie mamy czas chłodnych analiz.

Większość firm nie rezygnuje całkowicie z wydatków na marketing, ale przed decyzją o ich poniesieniu poddaje je podwójnemu filtrowaniu – pod kątem zasadności oraz etyki. W związku z tym, iż konsumenci decyzje zakupowe ograniczyli wyłącznie do środków pierwszej potrzeby, kampanie prosprzedażowe moim zdaniem obecnie nie tylko nie mają sensu, lecz też mogą być odebrane jako nietaktowne. To dobry czas, natomiast, na działania wizerunkowe, budowanie relacji, a przede wszystkim… dialog. Ludzie potrzebują dziś wsparcia, namiastki „normalności”, a wielu brakuje zwykłego kontaktu.

Bardzo wiele osób czas kwarantanny postanowiło wykorzystać jako dobry moment na naukę, rozwój, poszerzenie wiedzy, zdobycie nowych kompetencji. Powyższe, w połączeniu z faktem, że obecnie znacznie więcej czasu spędzamy online, daje markom ogromne możliwości do dostarczania wartościowych treści i inspiracji. Trzeba przy tym pamiętać, że kluczem do dotarcia do odbiorców jest koncentrowanie się nie na tym, co marka chce powiedzieć, lecz na tym, czego odbiorcy chcą i potrzebują słuchać.

Dobrą wiadomością dla marketerów jest to, że jak każdy kryzys, ten również kiedyś się skończy. Wówczas firmy będą chciały jak najszybciej odzyskać pozycję, wyprzedzić uśpioną konkurencję, zrekompensować straty, ale też zwyczajnie sprzedać zalegające na magazynach produkty. Po kilku miesiącach stagnacji czekać nas więc będzie okres intensywnej pracy zarówno po stronie działów marketingu, jak i szeroko pojętej branży kreatywnej.

Piotr Kowalski, właściciel @ PressToRead Content Marketing

 

Klienci zmuszeni przez pandemię do robienia zakupów online, do zamawiania jedzenia na wynos, na pewno w części, przy tym sposobie zostaną. To że pandemia przejdzie, nie znaczy że minie zagrożenie związane z koronawirusem i wiele osób nadal będzie chciało je minimalizować przez najbliższe miesiące. Firmy, które już dostrzegają trend, które stworzą efektywne strategie online i dostosują się do nowych realiów, w tym do nowej ścieżki zakupowej klienta – będą minimalizować straty sprzedażowe, a może nawet zyskiwać przewagę konkurencyjną.

Grzegorz Miecznikowski, CEO @ S Words

 
 

W przypadku pricingu, czyli polityki cenowej będziemy mieli do czynienia z nierzadko agresywnymi ruchami po stronie firm, które niekoniecznie są dobre. W przypadku spadającego wolumenu sprzedaży, podświadomym zachoaniem będzie obniżka cen – to może być błąd. Zwłaszcza, gdy decyzja podejmowana jest na szybko, bez wiedzy o elastyczności cenowej naszych produktów. Dodatkowo, możemy wywołać tym wojnę cenową, z której nikt nie wchodzi zwycięsko.
W obliczu kryzysu cash flow jest kluczowy, więc ochrona marży powinna być priorytetem. Firmy, które to zrozumieją, zaczną unikać polityki rabatowej opartej na cenie, zaczną oferować rabaty wolumenowe, bundling i zwiększać penetrację sprzedaży na dotychczas nieznanych segmentach.

Maciej Wilczyński, Partner w ValueShips

 

Okres pandemii to dla niektórych okres kolosalnych strat, a dla niektórych czas na pivot.

Podczas pandemii wiele branż takich jak turystyka czy gastronomia ucierpiały drastycznie. Niektóre straciły 100% dochodów, ale są Ci którzy mogą szybko tę sytuację wykorzystać. My w rozmowie z klientami staramy się wypracować możliwe rozwiązania dla nich i wesprzeć ich w ewolucji lub rewolucji ich usług – to już nie tylko marketingowa wiedza, a także zrozumienie istoty oraz możliwości ich biznesu. Marketing jest tylko narzędziem, który może im pomóc wyjść obronną ręką z tej sytuacji. Pokazujemy klientom wszelkie rozwiązania i ich potencjalne konsekwencje od szybkiego cięcia kosztów do zintensyfikowanej pracy w tym okresie, gdzie zasobów czasowych mogą mieć więcej. Wg nas to idealny okres, gdzie motywacja jest na tyle duża, że warto aby w szybkim czasie przeskoczyć biznesowo epokę dalej. Potrzeba do tego dobrego planu, strategii działania oraz szybkich i sprawnych działań. Jedno jest pewne, gdy opadnie już kurz, na placu boju pozostaną tylko Ci, którzy byli w stanie zaadoptować się do nowej sytuacji rynkowej. Zarówno wśród biznesów, które korzystają z agencji marketingowych, jak i wśród samych agencji.

Pytanie jak duże zmiany nas czekają? Poczekamy, zobaczymy.

Dawid Kasprzyk, CSO w Strategiczni.pl

 

Projektowanie komunikacji w służbie biznesu
Pandemia zweryfikuje branżę pod kątem gotowości na proaktywne działania. Biznes jak nigdy potrzebuje wsparcia strategicznego i narzędzi do rozwiązywania problemów tu i teraz. Sytuacja, w której się znaleźliśmy pozwoli zaistnieć, tym którzy są elastyczni i potrafią dostarczyć odpowiednią biznesową receptę na kryzys. Większość firm w PL zmuszona jest przejść przyśpieszoną transformację cyfrową. Dla nas, branży marketingowej to naturalne środowisko, dlatego powinniśmy teraz i później pełnić rolę przewodników w tym procesie. Skutki, jakie idą za obecną sytuacją są na tyle złożone i wielowątkowe, że wymaga to od marketingu wyjścia poza schemat i spojrzenia głębiej – w model biznesowy i strategię Klientów. Zamiast skupiać się na optymalizacji reklam i kampanii, agencje będą coraz częściej wspierać Klientów w przeprojektowaniu ich biznesu na nowo. W tym zakresie zwiększy się popularność narzędzi, które umożliwiają szybkie prototypowanie nowych rozwiązań, takie jak Design Thinking i Service Design oraz agilowe podejście, które może być dla wielu biznesów ratunkiem.
Nasze kompetencje takie jak doradztwo strategiczne, umiejętności projektowe, zwinność, elastyczność, kreatywność oraz empatia to remedium dla wielu przedsiębiorstw, które muszą wprowadzać zmiany natychmiast, ponieważ nie mogą czekać aż pandemia minie. Takie podejście zostanie z nami jeszcze na długi czas i być może będzie to szansa na pozytywny happy end dla wielu biznesów, które w normalnych warunkach nie znalazłyby czasu i pomysłu na innowacje.

Joanna Gancarczyk, Community Manager w 25wat

 

Linkhouse - platforma Content Marketingu i Link Buildingu

ZAŁÓŻ KONTO

Subskrybuj

OTRZYMASZ POWIADOMIENIA O NASZYCH NOWYCH ARTYKUŁACH DROGĄ MAILOWĄ
Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa KBR Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k. - Zapoznaj się z pełną informacją o przetwarzaniu danych klikając tutaj

Przetwarzamy Twoje następujące dane osobowe: adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest Grupa KBR Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. k. z siedzibą w Katowicach przy Al. Wojciecha Korfantego 2 lok. 840, [email protected] Dane osobowe będą przetwarzane w celu marketingu bezpośredniego (art. 6 ust. 1 lit. f RODO) Administratora. Dane osobowe będą przechowywane przez okres do dnia wypisania się z newslettera lub złożenia sprzeciwu wobec przetwarzania w ten sposób. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednakże brak ich podania uniemożliwia otrzymywanie wiadomości od nas. Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych, Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym zaufanym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych, firmie księgowej, administracji.